DZIEŃ CZWARTY: EMOCJE NIE TYLKO SPORTOWE

KPS_2229

Tego dnia w FIVB Beach Volleyball World Tour Warmia Mazury Grand Slam Olsztyn 2016 polskie teamy na pewno nie zaliczą do udanych. Co ważne – piątek obfitował w niespodziewane i mało przyjemne atrakcje pogodowe. Rozgrywki były przerwane na prawie dwie godziny, a przebywający na terenie zawodów kibice, zawodnicy i organizatorzy zostali ewakuowani. Końcówka dnia ponownie przyniosła zmianę pogody i bardzo silny wiatr zmusił kierujących turniejem do ewakuacji kibiców z trybun i ostatnie spotkania odbywały się bez ich udziału.

 

Z turniejem w piątek pożegnały się Kinga Kołosińska i Monika Brzostek. Jedyne już grające dziś Polki przegrały w pierwszej rundzie ze słowackim duetem Dubovcova/Nestarcova. Reprezentantki naszego kraju dzielnie w tym spotkaniu walczyły, ale przegrały w tie-breaku. – Cieszymy się, że w ogóle wystąpiłyśmy w  tym turnieju, ponieważ nie byłyśmy pewne, czy zagramy. Dałyśmy z siebie wszystko. Miałyśmy szanse w tym ostatnim meczu wygrać nawet 2:0, ale tego nie zrobiłyśmy i dlatego przegrałyśmy 1:2. Dziewczyny dobrze zagrały zagrywką, a my nie byłyśmy takie skuteczne – podsumowała piątkowy występ Monika Brzostek.

 

W turnieju męskim polskie pary rozegrały w sumie osiem spotkań, w sześciu ponosząc porażki. Dwa mecze przegrali Bartosz Łosiak i Piotr Kantor. Michał Bryl i Kacper Kujawiak oraz Maciej Kosiak i Maciej Rudol mieli do rozegrania po jednym pojedynku – obie pary je przegrały. Mimo wszystko porażka wyeliminowała z turnieju jedynie team Bryl/Kujawiak. – Szwajcarzy na pewno mieli lepszą zagrywkę od nas. Dodatkowo w pierwszym secie, pomimo prowadzenia, psuliśmy najważniejsze piłki. Być może brakowało chłodnej głowy – ocenił Kacper Kujawiak. Pozostałe dwie pary zagrają w pierwszej rundzie pucharowej. W swoich pierwszych piątkowych spotkaniach dwie wygrane zapisali na koncie Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz oraz Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel. W kolejnych starciach nie poszło im już jednak tak dobrze i oba teamy musiały uznać wyższość duetów z Brazylii. Co należy zaznaczyć – zwłaszcza Fijałek i Prudel mierzyli się nie tylko z rywalami, ale i z szalejącym na korcie głównym wiatrem. - Czasami tak jest, że wiatr nie sprzyja, natomiast koledzy  z Brazylii dobrze się wpasowali, bo zagrywka latała, my nie mogliśmy trafić i dlatego taki jest wynik spotkania – powiedział na koniec Mariusz Prudel.

 

Po tym, jak rywalizację w turnieju zakończyły Polki, rozgrywki wkroczyły w decydującą fazę. Przez drugą rundę przebrnęły Dubovcova i Nestarcova, które wyeliminowały z zawodów Kołosińską i Brzostek. Słowaczki pokonały w niej kanadyjską dwójkę Pavan/Bansley, a w kolejnym etapie poradziły sobie z reprezentantkami Holandii Meppelink/Van Iersel.  Do ćwierćfinału awansowały też dwa duety z Brazylii – Larissa/Talita oraz Duda/Elize Maia. Jak się okazały oba teamy przebrnęły również przez trzecią rundę i w sobotę zagrają w półfinałach. Do strefy medalowej awansowały także, rozstawione z numerem 3, mistrzynie Europy – Laura Ludwig i Kira Walkenhorst.

 

Walkę sportową w popołudniowych spotkaniach mocno przyćmiła pogoda. Nad Olsztyn zmierzała burza z potężnym wiatrem. Organizatorzy, będący w kontakcie z odpowiednimi służbami, postanowili przerwać rywalizację i ewakuować przebywających na terenie zawodów ludzi. Wszystko poszło bardzo sprawnie i bez najmniejszych problemów. O godzinie 15:00 wznowiono grę, ale bardzo silny wiatr dał się we znaki na koniec dnia. Decyzją organizatorów, ze względów bezpieczeństwa, ostatnie piątkowe spotkania na korcie głównym rozegrane zostały bez udziału kibiców. Z tego samego powodu odwołano zaplanowany na wieczór koncert zespołu Akcent.